Tyka zegar czas ucieka
W górach wzbiera bystra rzeka
Deszcz majowy ją napełnia
Oto wiosny przyszła pełnia
Jej dorobek Czerwiec wieńczy
Który pracą się nie męczy
Bo przed Czerwcem dwa miesiące
Wykonują prac tysiące
Czerwiec zatem leżeć może
Długo zanim wzejdą zorze
Przejdzie tylko poprzez pola
– Taka oto jego rola