Goni człowiek z pośpiechem

Z pośpiechem człowiek goni
siebie po drodze gubiąc
z językiem jak krawat czerwony
z roztargnieniem jak dziura wielka
wpada wypada
i nigdy nie jest na czas


bo godziny zbyt krótkie
na to co zrobić musi
za szczęściem biegnie
lecz nie potrafi go złapać
bo nie wie jak wygląda
więc go nie widzi
choć obok przechodzi

gdyby jednak gdzie bądź
pośpiech zostawił
albo w skrytce w przechowalni zamknął
i kluczyk wyrzucił raz na zawsze
zdąży siebie na nowo odnaleźć