Ile znieść człowiek może

Ile znieść człowiek może
gdy nerwy do granic możliwości napięte
gdy wszystko na łeb na szyję się wali
gdy to co białe
nie wiadomo jak barwę zmienia
a czarne
tęczy kolory połyka


gdy uśmiech
o życzliwości i szczerości ma powiedzieć
a ironię w rozumie rodzi
bo uczucie dawno temu zgubił
że nawet nie pamięta kiedy
co w fałszywym uśmiechu się wyraża
lecz przez życie człowiek idzie
z sercem jak ołów
uczucie radości gniotąc niemiłosiernie
i nie wiadomo do końca
ile jeszcze uniesie
lecz powstaje
dzień za dniem
by mimo wszystko iść
mając nadzieję że da rady