Matka

Mało ją cenisz

     gdy tuż obok ciebie
Nie czujesz szorstkości jej spracowanych rąk
Nie słyszysz  zmęczonego oddechu
Nie dostrzegasz pochylonych pleców

Ona pamięta o wszystkim
     o twoim drugim śniadaniu
     o urwanym guziku
     o tym że kawy nie słodzisz
     że mleka nie lubisz

Czasem nawet nie podziękujesz
uważasz – tak być musi

Dopiero gdy jej zabraknie
widzisz
swoją bezradność