Przekora jak osioł głupia
zawsze zrobi inaczej
choć wie co się należy
bo chce na swoim postawić
drogami własnymi chodzi
nigdy tam gdzie iść jej radzą
nawet gdy ciernie kłują
z podniesioną głową idzie
z uśmiechem na ustach
chociaż boli okrutnie
milczy gdy krzyczeć trzeba
a mówić zaczyna
gdy cisza jest koniecznością
płacze gdy wszyscy się śmieją
a skacze z radości
choć smutek do ziemi przyciska
i zawsze odwrotna
jak klisza fotograficzna
lecz gdy wreszcie da sobie powiedzieć
i błąd swój zobaczy
na zawsze o sobie zapomni