Widziałem twoje oczy
radosne takie
jakby dusza się śmiała
bystre i jasne
co nigdy krzywo nie patrzą
tylko prosto przed siebie
w lewo i w prawo nie gonią
jak zbłąkane barany
bo bać się niczego nie muszą
słońce w nich świeciło
od rana do wieczora
i żadna chmura smutku
wiatrem niepowodzeń pędzona
spojrzenia nie gasiła
widziałem też łzę radości
co w oka kąciku się kręciła
jak baletnica zwiewna
bo miłość w sercu
na dobre się zadomowiła