Wystarczy uśmiech jeden

Wystarczy uśmiech jeden
maleńki chociaż
co światłem rozbłyśnie
i jutrzenką wschodzącą się stanie
by zamknąć smutek
na cztery spusty
raz na zawsze
i radość rozpalić
do czerwoności kochania
co latać pozwala
z rozwiniętymi skrzydłami
jak szybują ptaki po nieba oceanie


unosić się nad bezmiarem szarości
bez troski o dzień jutrzejszy
co niepewność przynosi
i z uśmiechem maleńkim
ulicami świata wędrować
i latarnie serc zapalać
by w świetle
odnaleźć skarb
co w ciemności smutku zaginął