Maślaczek

Pod sosenką w starym lesie
z mchu wyrasta cud maślaczek
powolutku w niebo pnie się
bo jest z niego nieboraczek

jak na razie jest malutki
ledwo widać go od ziemi
w nóżce jeszcze całkiem krótki
jednak jutro to się zmieni

nadszedł moment że znów rośnie
całkiem szybko nie do wiary
chce dorównać wielkiej sośnie
to są chyba jakieś czary

teraz maślak całkiem duży
kapelusik dumnie nosi
lecz się troszkę w środku burzy
gdyż go w nóżce gryzie cosik

to robaczek przysmak znalazł
bo maślaczek mu smakuje
więc za skórkę zwinnie zalazł
i maślaczka już rujnuje

myśli maślak – jest tu rada
niech rozpoczną grzybobranie
chyba ktoś mnie w zupie jada
albo też na drugie danie

gdy go znajdą w tej gęstwinie
i umieszczą w swym koszyku
robaczkowi się wywinie
– lepiej być na talerzyku