Jezu Boski Zbawicielu
Synu Boga Wszechmocnego
Mój najlepszy Przyjacielu
Spojrzyj na mnie niegodnego
Ja do Ciebie się uciekam
W czas rozterki i radości
Chociaż czasem trochę zwlekam
Bo nie mogę zrzucić złości
Wesprzyj wtedy moją wolę
Tajemniczą mocą łaski
Bym uchronił swoją dolę
I wszedł w światła Twego blaski
Garść miłości – daj mi proszę
Na mą słabość co mnie dręczy
Swymi łzami winę zroszę
Gdyż sumienie mnie zamęczy
Tyś jest dla mnie Światłem świata
Prawdą – Życiem – Ukojeniem
Drogą na me wszystkie lata
A w dniu śmierci wybawieniem