Biały chleb
święty i czysty
owoc ziemi
i pracy ludzkich rąk
w kapłańskich dłoniach
Chrystusem się staje
Biały chleb
święty i czysty
owoc ziemi
i pracy ludzkich rąk
w kapłańskich dłoniach
Chrystusem się staje
Ile jest myśli
co jak pszczoły się roją
i w miejsca nieznane lecą
i gdyby nie pszczelarz
co w siatkę
większą niż na motyle je złapie
zginą marnie
lub w dzikie pszczoły się zmienią
a miód zamiast ludziom dawać
same z rozkoszą wypiją
Pośród wielu rzeczy
które mam
mam także oczy
i widzę
paletę barw tego świata
Są takie ręce
co ciężar ludzkiej biedy unieść potrafią
bo życie je hartowało
jak stal się hartuje
wodą
ogniem
i młota uderzeniami
w trudzie pracy
co zna smak poświęcenia
dla zduszonych własną bezsilnością
Duchu Ogniu
żarem miłości gorącej
znamię świętości
w sercu wypalasz
i po drabinie doskonałości
piąć się może człowiek
ku niebu błękitnemu
gdzie miłość Boża srebrem gwiazd świeci