Gwiazdo Pszczyńskiej Ziemi
Co jaśniejesz w blaskach
swej sławy
w swym obliczu pogodnym
na obrazie cudownym
Gwiazdo Pszczyńskiej Ziemi
Co jaśniejesz w blaskach
swej sławy
w swym obliczu pogodnym
na obrazie cudownym
Boska Gołębico
siedem swych skrzydeł rozciągnij
nad ziemią
co miłość pierwotną dawno zgubiła
i wiatrem zrodzonym z Twego oddechu
wzbudź ducha nowego
w sercach
zamkniętych na oddech miłości
a światłem przenikliwego spojrzenia
zapal boską iskierkę
w umysłach czarnych
od myśli złośliwych
Patrzę na ludzi
upływem czasu znaczonych
o rysach twarzy
ostrych z bólu
co z walki o sens istnienia zrodzony
Jest taki czas
gdy czekanie tęsknotę rodzi
za światłem niegasnącym
co z ciemności wyprowadza
i radość na wieczność daje
Z sercem czułym
jak promyk słońca ciepłym
miłość pokorna
biedę zawsze odnajdzie
drzwi do niej otworzy
i zaradność ukrytą
niemocą spętaną
z kajdan uwolni
z ziemi podniesie
brud wymiecie
i nadziei iskierkę
że lepiej być może
sobą zapali