Z krainy tajemnej
w czas nocy zrodzonej
czerwoną różę
co nigdy nie zwiędnie
o płatkach czerwonych jak szkarłat
i delikatnych jak aksamit
światu przyniosę
Z krainy tajemnej
w czas nocy zrodzonej
czerwoną różę
co nigdy nie zwiędnie
o płatkach czerwonych jak szkarłat
i delikatnych jak aksamit
światu przyniosę
Wieczorny szept wiatru
dosięga gwiazd
i mówi o ziemskim padole
gdzie dobro miesza się ze złem
i rodzi szarość istnienia
że dogasa żar miłości
która widzi ludzkie rozterki
że fałszywa ambicja
mija się z wiedzą prawdziwą
a pycha depta pokorę
Tam gdzie miłość
w kolorach tęczy
prawdą jest pisana
obłoki nieba
ponad słońcem płyną
a szczęście
niczym wiatr orzeźwiający
serce tuli
szatą co ciepło daje
Orzeźwiające tchnienie
z letargu budzi
w rozumie myśli krzesi
i w słowa układa
w barwach błękitu nieba
falą łagodną z serca płyną
rodzą sensowny wątek
w pajęczynie zdarzeń
1.
Dotknij moje oczy
Jezu
który swoimi boskimi rękami
dotykałeś oczu
by leczyć ludzką ślepotę
– dotknij i moich oczu
bym widział
tylko to
co do Ciebie prowadzi