ARI Image Slider

IV Niedziela Adwentu

"Więcej, więcej..."

„Gdy Maryja wypowiedziała swoje 'fiat' i Słowo Ciałem się stało, nastąpił nowy stan błogiego obcowania człowieka z Bogiem. Jest na tym świecie ktoś, kto pierwszy nosi w sobie Boga (...) Z czystego łona Dziewicy Matki, Owoc Jej żywota – Virgo de virgine – ma spaść w błoto i brud ziemi, w stajenny nawóz bydląt, między stworzenia i pasterzy. Nawet w przygodnej gospodzie, w domu zajezdnym dla przeciągających na szlaku handlowym karawan nie było dlań miejsca. Rodzi się opodal. W całej brutalności życia grzeszników, celników, handlarzy, przekupniów, ludzi niespokojnych, wędrownych rabusiów, rodzi się Słowo, które Ciałem się stało. Trzeba Go wydać, oddać takiemu właśnie światu! Już On nie jest tylko Jej i dla Niej. Trzeba złożyć ofiarę dla innych, dla świata. Maryja od razu to czuje. Przyjdą pasterze, mędrcy, gawiedź, tłum i będą Ją coraz bardziej od Niego odpychali. Ta „łaski pełna, błogosławiona między niewiastami", schodzi na boczny tor wielkiej, potężnej drogi Syna, by pójść za nim własną drogą ofiary.

Czytaj więcej...

III Niedziela Adwentu

"Człowiek przerasta wszystko - prócz Boga!"

„Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał, aby wszelki, który uwierzy, nie zginął, ale miał życie" (J 3, 16). Jest to program wielkiego zaufania do człowieka (...). Wiara wierzy Bogu i człowiekowi. Wierzy nie tylko Ojcu, ale i Jego dzieciom, wierzy nie tylko w to, że Bóg jest Miłością, ale i w to, że wszystko, co wyszło z twórczej dłoni Stworzyciela nieba i ziemi, jest miłością.

 

Czytaj więcej...

II Niedziela Adwentu

"Zawierzmy Miłości"

„Podziwiamy niezgłębioną miłość, którą wlał Bóg w świat stworzeń, aby z ich pomocą wypowiedzieć ją w konkretny sposób. Wszystko to uczynił dla człowieka, nie miał więc człowiek wątpliwości, że wszystko, co go otaczało w Raju było przejawem miłości Bożej. Wiedział, że to jest dla niego. Był tego pewny."

„Szatan jest duchem niepokoju. Zakłóca więc w człowieku równowagę, stan błogiego posiadania pewności. Budzi nieufność tak, iż człowiek zaczyna pytać: kto wie, może istotnie tak jest, jak on mówi...? Może Bóg kierując się zazdrością o swoją Prawdę, Miłość i Mądrość, chce to wszystko ukryć i zabezpieczyć przede mną? Pod wpływem wątpliwości rozpoczyna się szukanie prawdy niejako na „własną rękę". Człowiek jest już rozdwojony psychicznie między dotychczasową pewnością, jaką posiadał, a wątpliwością, którą dopuścił. Zaczyna patrzeć eksperymentalnie , powierzchownie na świat stworzeń, widząc w nich nie to, co Bóg wszczepił w ich naturę i co jest w nich istotne – całą prawdę, dobroć i miłość – tylko to, co jest zewnętrzne, zjawiskowe, dające się dostrzec".

Czytaj więcej...

I Niedziela Adwentu

"Dziećmi Bożymi jesteśmy"

Gdy Bóg raz przed wiekami "uczynił człowieka na wyobrażenie i podobieństwo swoje", został Ojcem człowieka, największym jego dobroczyńcą, najwierniejszym przyjacielem. Nie tylko wywiódł go z niebytu, ale uczynił to najbardziej bezpośrednio.

Z tego Boskiego pochodzenia człowieka płynie cała dostojność nasza, tak wielka, że nic dorównać jej nie zdoła. Bóg sam z wielkim szacunkiem rozporządza sprawami ludzkimi i jako Ojciec najlepszy otacza nas bardziej miłością niż gniewem, bardziej kieruje się miłosierdziem niż sprawiedliwością. Ta ojcowska miłość najsilniej wyraża się w tym, że Bóg nigdy nie unicestwia człowieka, nie pozbawia go istnienia i bytu, bo sam będąc wieczną Miłością, nigdy nie umiera. Nawet i przez śmierć nie przecina życia ludzkiego.

Czytaj więcej...

Więcej artykułów…

  1. Bochen chleba - wstęp

Informujemy, że witryna www.nspjmyslowice.pl używa tzw. plików cookies. Wykorzystywane są one do prowadzenia statystyk odwiedzin oraz w celu dostosowania wyglądu strony do danego użytkownika. Korzystanie z naszej witryny bez stosownych zmian ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na przechowywanie plików cookies w urządzeniu końcowym użytkownika. Szczegółowe informacje można znaleźć w naszej polityce prywatności.

Akceptuję ciasteczka z tej strony.