ARI Image Slider

XV Niedziela Zwykła

„Kościół szkołą Miłości"

„Światu współczesnemu potrzeba bardziej miłości Boga i ludzi, aniżeli tanków i stali zbrojnej, a nawet – aniżeli niejednej użytecznej instytucji. Buduje się dzisiaj wiele teatrów, domów kultury, kin, szpitali, domów dziecka, ale najpotrzebniejsze są świątynie. Można zabudować ziemię wspaniałymi i użytecznymi urządzeniami, ale jeżeli zabraknie świątyń, zabraknie „szkoły", która jest najbardziej potrzebna światu i każdemu narodowi. Ta szkoła uczy takiej prawdy i takiej nauki, jakiej nie wykłada się nigdzie, w żadnej szkole, w żadnym technikum czy ogólniaku, na żadnym uniwersytecie czy akademii.

Czytaj więcej...

XIV Niedziela Zwykła

„Otwórzmy serca!"

„Trzeba się wmyślać w wielką tajemnicę ukrytą w słowach: „Ojcze nasz". Trzeba nauczyć się tej modlitwy, bo my jej na ogół nie umiemy.

Jakże trudno przebijać się przez siebie, jak strasznie trudno rozszerzyć nam serce. Nic dziwnego, że Pan Jezus zaczął od taranu dwóch słów: „Ojcze nasz", którymi uderzył w twierdzę naszego egoizmu i ciasnoty. Chyba pora już zwalić tę twierdzę w XX wieku chrześcijaństwa, pełnym najrozmaitszych niespodzianek. W ciągu kilku lat wyzwoliło się kilkadziesiąt narodów, które zechciały być naszymi braćmi. Inne walczą jeszcze o swoją wolność. Dzieje się coś dziwnego i osobliwego, co podyktowane jest koniecznością życiową Rodziny ludzkiej. Trzeba mieć serce bardzo szerokie i myśl niesłychanie swobodną, aby przebrnąć przez ten trudny etap ludzkości w duchu „Ojcze nasz" i otworzyć nową epokę.

Czytaj więcej...

Uroczystość św. Apostołów Piotra i Pawła

„Wypłyń na głębię!"

„Połów Piotrowy okazał się daremny: 'Nauczycielu, całą noc pracując, nic żeśmy nie złowili!" (Łk 5, 4-11). Nic nie złowiliśmy! Można ręce opuścić, siedząc nad pustą łodzią dziejów (...). Tak wydaje się nam i dzisiaj, gdy patrzymy na dzieło wieków. Jak gdybyśmy zagubili sens życia i opuścili ręce, niczym Szymon w swej łodzi. A tak bardzo jesteśmy zarozumiali z wieku dwudziestego! Dużo umiemy mówić o naszych dyplomach akademickich, wykształceniu i kulturze, o zdobyczach cywilizacji i techniki! (...).

Czytaj więcej...

XIII Niedziela Zwykła

„Stać nas na więcej"

„Kto idzie, znajduje się w coraz to innych sytuacjach. Kto siedzi w miejscu, nie przeżywa zmian. Może się więc „zasiedzieć". Powstaje niekiedy taka „zasiedziałość duchowa". Jest ona stanem zadowolenia z siebie, z własnej sytuacji – „dobrze nam tu być" – i z chęci utrzymania tego, co jest. Cały wysiłek człowieka ogranicza się wówczas do tego, aby utrzymać swój „stan posiadania", rezygnując z drogi i przemian, choćby na lepsze.

Czytaj więcej...

XII Niedziela Zwykła

„Miłość apostolska"

„Obecnie żyjemy w czasach poszukiwania nowego stylu apostołowania. Kościół troszczy się o to, żeby przemawiając do współczesnego człowieka, mówić językiem jak najbardziej dla niego zrozumiałym. Tego przecież wymaga miłość apostolska! Miłość każe się dostosować, upodobnić do drugiej istoty dla jej dobra, z przekreśleniem siebie samego. A tu idzie jeszcze o przekazanie Ewangelii Chrystusowej i to w taki sposób, aby człowiek współczesny obudził w sobie na nowo tęsknotę ku niej i zapragnął związać z nią swoje życie. Dlatego trzeba się dziś wyrzec wielu rzeczy, zwłaszcza „dworskich" nalotów dziejowych, które osiadły na całym stylu naszego obcowania z ludźmi. I chociaż moglibyśmy występować z powagą, jako Apostołowie Chrystusa, mamy się stać maluczkimi pośrodku wszystkich ludzi ziemi. Więcej – mamy nabyć właściwości matki, która umie tulić dzieci swoje.

Czytaj więcej...

Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa

„Potęga Bożej Miłości"

„Ogromne znaczenie ma dla nas uświadomienie sobie, że Bóg ma serce (...). Musimy uwierzyć, że jesteśmy owocem myśli Boga i że Bóg nas kocha. Wtedy przestaniemy się dziwić, że On nas miłuje – 'De gustibus non est disputandum'.

Przypomnijmy sobie słowa Ewangelii: „Jeśli więc trawę, która dziś jest na polu, a jutro bywa w piec wyrzucona, Bóg tak przyodziewa, jakoż daleko więcej was, małej wiary?" (Łk 12, 28). Pomyślmy, jak często obrażamy Pana Boga niewiarą w to, że On nas miłuje. Na ogół rzadko się z tego spowiadamy. A przecież jest to wątpliwość najbardziej bolesna, bo godzi niejako w samą naturę Boga, który jest Miłością. Istotową Miłość posądzamy o to, że dla nas robi wyjątek i nas właśnie nie kocha. Wydaje nam się czasami, że jesteśmy niejako ponad Bogiem, że możemy zmusić Boga, aby nas nie kochał. Jest to jedna z najcięższych naszych win przeciwko Jego Miłości. Jest to zarazem jeden z motywów, dla których musimy wszystko uczynić, aby tym bardziej Boga kochać, bo „pomimo wszystko" – On nas miłuje.

Czytaj więcej...

Informujemy, że witryna www.nspjmyslowice.pl używa tzw. plików cookies. Wykorzystywane są one do prowadzenia statystyk odwiedzin oraz w celu dostosowania wyglądu strony do danego użytkownika. Korzystanie z naszej witryny bez stosownych zmian ustawień przeglądarki oznacza wyrażenie zgody na przechowywanie plików cookies w urządzeniu końcowym użytkownika. Szczegółowe informacje można znaleźć w naszej polityce prywatności.

Akceptuję ciasteczka z tej strony.